środa, 27 września 2017

Nabici w butelkę. Krytycznie o copywritingu


Przypomnij sobie, ile razy zdarzyło Ci się kupić coś przez internet i później żałować? Albo zarezerwować pokój w hotelu, który na zdjęciach wyglądał zupełnie inaczej niż w realu? Jak często bywamy na siebie źli, bo daliśmy się nabrać na piękne słówka, które nijak mają się do rzeczywistości? Magia reklamy, można by rzec.



Ostatnio znajomy zapytał mnie, czy copywriting nie jest zwykłym „wciskaniem kitu”. Otóż, ilu copywriterów, tyle odpowiedzi, ale myślę, że większość z nich, podobnie jak ja, odpowiedziałoby krótko: to zależy.

I od razu wyjaśniam: dobry copywriting nie powinien być wciskaniem kitu. Dobry tekst reklamowy nie może przekłamywać rzeczywistości. Niestety nagminnie zdarza się, że opis produktu w sklepie internetowym jest niezgodny z jego rzeczywistym wyglądem, sposobem działania czy jakością. Dobry tekst reklamowy powinien być skuteczny, ale nie przesadzony. Nadmiar pochlebstw o danym produkcie czy usłudze może mieć skutek odwrotny do oczekiwanego. Konsument XXI w. jest inteligenty i na kilometr wyczuje, że ktoś chce go nabić w butelkę. Nachalna reklama jest zła, a jeszcze gorsza jest ta, która całkowicie mija się z prawdą.


Nie znaczy to jednak, że nie warto reklamować swojego produktu czy usługi. Wręcz przeciwnie. Jednak należy to robić z umiarem. Stwierdzenie, że „dobry produkt obroni się sam” również nie zawsze się sprawdza. Reklama jest potrzebna, by dotrzeć do potencjalnych klientów, opowiedzieć o swojej firmie i zostać zapamiętanym. Copywriting ma informować o produkcie, wskazywać jego zalety, pokazywać potencjalnym klientom korzyści, jakie płyną z jego stosowania. Subtelnie, z wyczuciem i zgodnie z prawdą.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Reklama nie lubi nudy


Każdego dnia stykamy się z ogromną ilością treści. Co rusz wpada nam w oko jakiś zabawny tekst, szokujące zdjęcie lub film. Spora część tych materiałów ma charakter reklamowy – czego nie zawsze jesteśmy świadomi. Jak to jest, że jedne treści niesłychanie nas nęcą, a inne są nam zupełnie obojętne?



Można wskazać kilka czynników, które sprawią, że treść reklamowa będzie zapamiętana przez odbiorcę i nie zginie w natłoku informacji. Postanowiłam opisać na blogu najważniejsze – moim zdaniem – czynniki, które powodują, że tekst jest atrakcyjny i efektywny.

W tym wpisie skupię się na emocjonalnym ładunku, bez którego nie byłoby dobrej reklamy. Dobrej, czyli takiej, o której nie zapomnimy 5 sekund później.

Emocje, które budują zaangażowanie

Czasy, kiedy wystarczył szyld z napisem „tu kupisz mąkę/podkujesz konia” dawno mamy za sobą. Reklama przestała mieć jedynie wydźwięk pragmatyczny i informacyjny. Obecnie za pomocą różnych technik perswazji reklama angażuje, zachęca do działania, wywołuje potrzeby, które pragniemy czym prędzej zaspokoić.

Człowiek wpisany jest w konkretny kontekst kulturowy. Wykorzystanie w reklamie symbolu dziecka, rodziny czy domu zawsze będzie budziło jakieś emocje. Piszę „jakieś”, bo mogą być to zarówno emocje pozytywne, jak i negatywne.

To, co porusza najczulszą strunę

Są takie reklamy, obok których trudno przejść obojętnie. W 2008 r. warszawska agencja DDB przygotowała niestandardową reklamę dla Fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt. Na terenie Warszawy porozstawiano maszyny fantowe, w których umieszczono pluszowe psy i koty. Każda zabawka miała przyczepioną metkę z informacją zachęcającą do adoptowania zwierzaka ze schroniska. Tego typu akcje trafiają w czuły punkt. Podobnie jak reklamy z uroczymi dziećmi w roli głównej. Jako przykład podam najnowszą reklamę Allegro „Wyciśnij z życia jak najwięcej...”, ukazującą niezwykłą więź łączącą rodzeństwo. Możecie ją obejrzeć na https://www.youtube.com/watch?v=xmYKCZR9ng0.

Wygrywaj na emocjach

Bez względu na to, czy mówimy o reklamie telewizyjnej, spocie radiowym, czy tekście na stronę internetową, przekaz reklamowy nie może być wyzuty z emocji. Nie powinniśmy jednak popaść w skrajność, bo naszpikowany emocjonalnymi wtrętami tekst stanie się sztuczny i nieprzekonujący.

Pisząc teksty reklamowe:

  • pamiętaj o modnym ostatnio storytellingu – nic tak nie przemawia do wyobraźni odbiorcy, jak dobrze opowiedziana historia „z życia”
  • pozostawiaj niedopowiedzenia – nie musisz wszystkiego od razu podawać „na tacy”
  • buduj napięcie - zdaniem amerykańskiego copywritera John'a Caples'a, najbardziej oddziałującymi na czytelnika emocjami są miłość, strach, honor i zachłanność
  • pobudzaj zmysły – pisz obrazowo, używaj języka korzyści, ale nie lej wody.

Jeśli chcesz samodzielnie przygotowywać teksty reklamowe na swoją stronę lub bloga firmowego, koniecznie zajrzyj do książki „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy”. Joanna Wrycza-Bekier dzieli się z czytelnikami swoją wiedzą z zakresu copywritingu i ogólnie pojętego pisarstwa. Jeśli natomiast brakuje Ci czasu, zawsze możesz zlecić napisanie tekstu Kreatywnej Przestrzeni.


wtorek, 6 czerwca 2017

Copywriting w szkołach? Czemu nie!

Któregoś dnia, przeglądając zasoby Allegro natknęłam się na książkę, która mocno mnie zaintrygowała. Bez wahania kliknęłam „kup teraz”, zapłaciłam całą dyszkę i po paru dniach otrzymałam przesyłkę. Wcześniej nie miałam pojęcia, że stricte edukacyjne wydawnictwo, jakim jest OPERON, wydało podręcznik o copywritingu dla uczniów szkół średnich. Nie wiedziałam też, że są w Polsce szkoły, gdzie prowadzi się takie zajęcia. W każdym razie ochoczo zabrałam się do czytania książki zatytułowanej Zajęcia artystyczne. Zajęcia copywritingu (2013), której autorką jest copywriterka Beata Suchecka.

Poszczególne rozdziały publikacji mogą być z powodzeniem traktowane jako gotowy scenariusz lekcyjny dla nauczycieli. Poza tym książka przypomina typowy podręcznik – mnóstwo w niej kolorowych zdjęć, tabelek, ciekawostek, zadań do wykonania.

Książka podzielona jest na 6 części. Pierwszą część poświęcono narzędziom używanym przez copywritera (m.in. mapa myśli, metoda sześciu kapeluszy, język jako gra). Autorka omawia cechy jakie powinien posiadać dobry „tekściarz”.

Z kolejnych rozdziałów dowiemy się, jak pisać obrazowe i jednocześnie wiarygodne teksty, czym jest key visual, brief i USP, a także w jaki sposób przeprowadzić analizę grupy docelowej. Wszystko opisane jest w bardzo przystępny sposób.

Moim zdaniem największą zaletą tej książki jest jej praktyczność. W każdym rozdziale znajdziemy konkretne zadania grupowe i ćwiczenia indywidualne, które pozwolą wykorzystać wiedzę teoretyczną w praktyce.

Przyznam, że sam pomysł prowadzenia zajęć z copywritingu w szkołach bardzo mnie zaciekawił. Jak widać, OPERON poszedł z duchem czasu i postanowił wprowadzić takie zajęcia do podstawy programowej.

Podsumowując, ta niezbyt obszerna, bo około 100 stronicowa publikacja przyda się młodym osobom rozważającym pracę w reklamie, a i doświadczony copywriter znajdzie w niej coś dla siebie. Co prawda treść książki dla copywriterskiego wyjadacza nie będzie żadnym wielkim odkryciem, ale bez wątpienia pozwoli spojrzeć na pewne aspekty jego pracy z innej perspektywy. A takie „odświeżenie” swojego myślenia o pracy potrafi być bardzo motywujące :)



PS Książka ta na pewno przyda się osobom, które myślą o prowadzeniu kursów i szkoleń z copywritingu.  

poniedziałek, 15 maja 2017

5 blogów o marketingu, które warto obserwować



Czym różni się copywriter od pisarza? Myśląc o pisarzu, oczami wyobraźni widzimy człowieka pochylonego nad klawiaturą (bądź notatnikiem), obowiązkowo ze szklaneczką czegoś mocniejszego pod ręką. W tle regały uginające się pod ciężarem książek. Najpewniej za oknem panuje ciemność, bo natchnienie zwykle przychodzi nocą. Wtedy też współlokatorzy śpią i można spokojnie popisać.

Założę się, że niejeden copywriter pracuje w ten sposób ;) Jednak podstawową różnicą pomiędzy pracą pisarza a pracą copywritera jest to, że ten drugi nie może czekać na wenę. Gdy terminy (i klienci) gonią, trzeba wziąć się w garść, zaparzyć herbatę, włączyć ulubioną muzykę i zamknąć projekt.

Co więcej, copywriter powinien być na bieżąco z tym, co dzieje się wokół (zjawiska społeczne, wydarzenia kulturalne, nowinki technologiczne). Nie musi być marketingowcem, ale fajnie, gdy orientuje się jakie są aktualne trendy w branży reklamowej. Tutaj z pomocą przychodzi literatura, prasa, a także strony i blogi poświęcone tematyce marketingu.


Poniżej lista 5 blogów o marketingu, które chętnie odwiedzam:







Śledzenie serwisów i blogów poświęconych reklamie przyda się nie tylko osobom, które są zawodowo związane z branżą marketingową. Każdy, kto zakłada działalność i chce zbudować własną markę, znajdzie tam mnóstwo cennych informacji.
Na szczególną uwagę zasługuje blog Mała wiejska firma, gdzie znajdziemy rzeczowe porady jak wypromować lokalną firmę na wsi lub na obrzeżach miasta.

Macie swoje ulubione blogi dotyczące szeroko pojętej reklamy? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać w komentarzach :)



wtorek, 18 kwietnia 2017

Przydatne linki


Czy też tak macie, że z 3 minut przeznaczonych na sprawdzenie ważnych rzeczy w internecie robi się godzina? Pół biedy, jeśli ten czas spędzimy na czytaniu lub oglądaniu produktywnych treści, które zmotywują nas do pracy, będą w jakiś sposób przydatne. Dlaczego o tym piszę? Bo nagminnie przepadam w otchłani internetu – zwłaszcza gdy na ulubionym blogu biznesowym pojawia się nowy wpis z modnej ostatnio serii inspirujące linki. I chciałabym, aby na blogu CreoSpace od czasu do czasu taki post też się pojawił :)


Oto pierwsza garstka ciekawych rzeczy, na które ostatnio trafiłam w sieci:

http://tosieoplaca.pl/tso-008/ Blog To się opłaca! (Biznesowe info) Agnieszki Skupieńskiej czytuję od dawna. Jest to obszerna baza wiedzy dla osób prowadzących własną firmę, ale nie tylko. W najnowszym podcaście autorka podaje ciekawe pomysły na biznes w oparciu o produkty cyfrowe.

http://tosieoplaca.pl/8-ksiazek-o-rozwoju-osobistym-biznesie-ktore-polecam/ Natomiast w ostatnim wpisie Agnieszka Skupieńska prezentuje tytuły 8 książek, po które warto sięgnąć podczas przerwy w pracy. Będzie m.in. o rozwoju osobistym, biznesie kulinarnym, równowadze między pracą a życiem, a także o tym, jak odnieść sukces w sprzedaży.

https://www.easel.ly/ Na tej stronie wykonałam swoją pierwszą infografikę! Bardzo prostą i w oparciu o gotowe elementy, które mamy do dyspozycji na swoim koncie, ale jednak :) Easelly to świetny sposób na wyczarowanie dobrej jakości grafiki, wykresu do prezentacji, motywu na www i wielu innych rzeczy bez konieczności instalowania specjalistycznego oprogramowania. Pozycja obowiązkowa dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tworzeniem grafik. Rejestracja jest zupełnie darmowa.

http://gosiazimniak.pl/16-prostych-ale-ciekawych-fontow/ Gosia Zimniak przygotowała dla swoich czytelników kilkanaście fontów do wykorzystania w pracy. Co więcej, na stronie można pobrać zestaw ikonek do umieszczenia na swoim blogu lub stronie firmowej: http://gosiazimniak.pl/darmowe-ikonki/

https://pixabay.com/ Strona z darmowymi zdjęciami i motywami graficznymi do pobrania – także do użytku komercyjnego.

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ A na koniec blog o oszczędzaniu. Michał Szafrański opowiada między innymi o tym, jak zmniejszyć koszty prowadzenia firmy. Na stronie znajdziemy mnóstwo artykułów i podcastów poświęconych organizacji budżetu domowego, a także opis narzędzi finansowych, z których warto korzystać w życiu zawodowym i prywatnym.


Mam nadzieję, że wpis okaże się dla Was przydatny. Niebawem kolejna garść inspirujących linków :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Brief reklamowy – z czym to się je?



Najogólniej rzecz ujmując, brief to dokument zawierający najważniejsze założenia prowadzonej przez agencję kampanii reklamowej. Pełni rolę łącznika pomiędzy Klientem a agencją (lub niezależnym copywriterem), której zlecono przeprowadzenie działań marketingowych.

Z briefu korzystają zarówno wielkie agencje kreatywne, jak i małe firmy działające w branży reklamowej. Sporządzenie dokumentu – choćby w uproszczonej wersji – znacznie ułatwia komunikację z Klientem. Zleceniodawca ma pewność, że wszystkie ważne aspekty zlecenia zostały zawarte w briefie, a copywriter posiadając wiedzę na temat przedmiotu reklamy i jego otoczenia, może przystąpić do pracy nad projektem.


Jakie informacje powinien zawierać brief?

  • krótki opis działalności firmy dla której podejmowane są działania marketingowe (specyfika branży, historia firmy, elementy identyfikacji wizualnej marki)
  • charakterystyka grupy docelowej (kim są potencjalni klienci produktu/usługi?)
  • cel tekstu (np. wzrost świadomości marki, wzrost sprzedaży)
  • charakterystyka produktu oraz wskazanie, co go wyróżnia na tle innych, podobnych produktów czy usług dostępnych na rynku
  • insight konsumencki, czyli odpowiedź na pytanie, jakie są potrzeby grupy docelowej? Czy nasz produkt na nie odpowiada?
  • określenie kanałów komunikacji marketingowej (social media, strona www, prasa itd.)
  • aspekty prawne (informacja wymagana zwłaszcza w przypadku takich branż jak medycyna, gry hazardowe, wyroby tytoniowe, reklama prawników)
  • szacunkowy budżet, jakim dysponuje zleceniodawca
  • przybliżony czas wykonania usługi przez zespół kreatywny/copywritera.

Praca z tekstem

Copywriter, przed przystąpieniem do pracy nad tekstem, dokładnie analizuje informacje zawarte w briefie. Poznaje potrzeby Klienta, jego produkt i specyfikę branży. Ustala krąg odbiorców reklamy. W każdym momencie może skonsultować swą wizję tekstu ze zleceniodawcą.

Stopień uszczegółowienia briefu zależy m.in. od rodzaju produktu, indywidualnych potrzeb zleceniodawcy i skali, na jaką mają być prowadzone działania marketingowe. Warto w tym miejscu podkreślić, że im lepsza komunikacja na linii Klient-copywriter, tym lepsze rezultaty osiąga się w ramach działań marketingowych.

Potrzebujesz tekstu reklamowego? Zajrzyj na CreoSpace :)


środa, 1 marca 2017

W market[r]ingu, czyli jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych





Gary Vaynerchuk to charyzmatyczny spec w dziedzinie mediów społecznościowych. Układ książki „W market[r]ingu” ma przypominać etapy walki bokserskiej. Szybkie tempo akcji, dobre przygotowanie, nutka rywalizacji i autentyczność to cechy, które sprawią, że nasza działalność w sieci będzie owocna. Jak zaprezentować siebie lub swoją firmę w internecie, aby chciano nas oglądać/czytać/słuchać? Vaynerchuk przygotował własną receptę na zwiększenie sprzedaży za pośrednictwem skrojonego na miarę przekazu w serwisach społecznościowych.





Dobra reklama powinna:
  • zawierać odniesienia do popkultury i aktualnych trendów
  • być krótka, ale treściwa (tzw. „mikro” przekaz)
  • być autentyczna
A nie powinna:
  • narzucać się
  • stawiać żądań
  • być nudna i mało atrakcyjna wizualnie

Z książki dowiemy się jak efektywnie korzystać z mediów społecznościowych (m.in. Facebook, Twitter, Pinterest, Instagram, Tumblr, G+). Na szczególną uwagę zasługują autentyczne przykłady postów publikowanych na przestrzeni ostatnich lat przez największe światowe marki, takie jak Subaru, Mercedes, Colgate czy GAP. Warto podkreślić, że autor – tam gdzie trzeba - nie szczędzi słów krytyki wobec osób odpowiedzialnych za kampanie marketingowe omawianych firm.




Mimo że nie ze wszystkimi poglądami Vaynerchuka można się zgadzać, nadal jest to świetna lekcja dla osób rozpoczynających swą przygodę w „społecznościówkach”.
Zatem jeśli chcesz nabyć umiejętność zadawania perfekcyjnych lewych prostych i spektakularnych prawych sierpowych, koniecznie sięgnij po „W market[r]ingu”.

wtorek, 7 lutego 2017

Copywriter bajki pisze



Wyobraź sobie, że nie dogadujesz się z szefem. Każdego dnia wita Cię w progu nieprzychylnym spojrzeniem, a Twoje biurko ugina się pod ciężarem spraw do załatwienia „na wczoraj”. Nie ma mowy o podwyżce, a tym bardziej o awansie. W dodatku zepsuł Ci się leciwy samochód i codziennie rano jesteś zmuszony korzystać z zatłoczonej komunikacji miejskiej. Coraz częściej zadajesz sobie pytanie: „ile tak jeszcze wytrzymam?”. W drodze do pracy mijasz ogromny billboard reklamujący atrakcyjny kredyt dla firm. „Może to jest jakieś rozwiązanie?” - brzmi głos w Twojej głowie. Decydujesz się pójść do banku X zapytać o szczegóły oferty.
Kilka miesięcy później prowadzisz wymarzony biznes. Kupiłeś sobie nowy samochód, by być w stałym kontakcie z klientami. W dodatku nawiązałeś współpracę z dużą firmą i możesz zapomnieć o problemach finansowych. Brzmi jak bajka? Niekoniecznie. Wielu znanych biznesmenów w ten sposób dorobiło się ogromnych pieniędzy.

Powyższa historia to przykład storytellingu. Krótkie historie z życia bardziej trafiają do świadomości czytelników niż suchy przekaz reklamowy. Historię zdesperowanego bohatera powyższej opowieści można by zastąpić krótką informacją: „bank X oferuje kredyty dla firm z niskim oprocentowaniem”. Jednak czy taka forma przekazu zachęci czytelnika do zapoznania się z ofertą tego banku?

Jak pisze Eryk Mistewicz w „Marketingu narracyjnym”, „każdego dnia przeciętny Europejczyk bombardowany jest trzema tysiącami przekazów reklamowych – w radiu, na ulicy, w telefonie komórkowym, komunikacji miejskiej, w ulotkach i internecie”. Jak więc sprawić, by odbiorca wybrał nasz produkt spośród setek podobnych?
Można wykorzystać potęgę storytellingu. Gatunek ludzki wychowany na przekazach ustnych i bajkach, niemal intuicyjnie odkodowuje zasłyszane historie. Ludzie uwielbiają fabuły!

Oto 3 główne zalety „reklamowych opowieści”:

  • odbiorca będzie ciekaw zakończenia danej historii, więc istnieje małe prawdopodobieństwo, że przerwie lekturę
  • z łatwością utożsami się z bohaterem historii - dojdzie do wniosku, że ma podobne problemy, które wymagają podobnych rozwiązań
  • nie będzie miał poczucia straconego czasu, bo chwytające za serce opowieści czyta się łatwo i przyjemnie

Zgrabnie opowiedziana historia prędzej przemówi do wyobraźni potencjalnego klienta niż kolejna nudna ulotka rozdana na ulicy, która zwykle ląduje w koszu. Ze storytellingu korzystają zarówno wielkie marki, jak i mali przedsiębiorcy. Autentyczna historia firmy umieszczona w zakładce „o nas”, ciekawa anegdota opowiedziana we wpisie na Facebooku, czy zabawna infografika prezentująca korzyści płynące z zakupu Twojego produktu lub usługi, nie pozostaną niezauważone przez potencjalnych klientów.


środa, 18 stycznia 2017

Kradnij jak artysta


Zdarzyło Ci się wymyślić coś nowatorskiego, z czego byłeś naprawdę dumny, po czym zacząłeś rozkładać tę rzecz na czynniki pierwsze i doszedłeś do wniosku, że to wszystko już było, a Twój rzekomo innowacyjny pomysł tak naprawdę jest zlepkiem pomysłów innych ludzi? Zapewne nie czułeś się wtedy najlepiej. Może nawet zacząłeś zastanawiać się nad sensem swojej pracy.
Strach przed otwarciem wyważonych drzwi pojawia się – w mniejszym lub większym stopniu – u każdego, kto wykorzystuje w swej pracy kreatywność. Jak wybrnąć z tej niekomfortowej sytuacji? Jak na nowo odnaleźć chęć do działania? Z odpowiedzią przychodzi Austin Kleon.

„Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności” to przewrotny poradnik dla osób wykonujących pracę twórczą. Autor wychodzi z założenia, że prawdziwi artyści kradną. Dotyczy to nie tylko pisarzy, ale także architektów, muzyków, projektantów mody, grafików i wszystkich tych, którzy lubią przerabiać stare na nowe. Zatem żaden pomysł na fabułę książki, scenariusz filmu, grafikę czy designerski mebel nie wziął się znikąd. Sedno pracy twórczej tkwi w sprawnym wychwytywaniu z otoczenia tych elementów, które mogą się nam w przyszłości przydać.

Austin Kleon podpowiada, jak zorganizować swoje stanowisko pracy oraz jakimi zasadami kierować się w życiu codziennym, aby proces twórczy przebiegał bez zarzutu. Pisze o chomikowaniu pomysłów, szukaniu hobby poza pracą, oszczędzaniu, wykorzystywaniu umiejętności manualnych w pracy i … googlowaniu, bo jak wiadomo, Internet to ocean inspiracji.

Jeśli przed sięgnięciem po książkę chcielibyście bliżej poznać jej autora, warto zajrzeć na

http://www.copyblogger.com/how-austin-kleon-writes/. A jeśli już jesteście po lekturze „Twórczej kradzieży”, koniecznie dajcie znać, co o niej myślicie :)

czwartek, 5 stycznia 2017

Po co komu copywriter?




Tym przewrotnym pytaniem rozpoczynam pierwszy wpis na blogu CreoSpace. Bo właściwie czym zajmuje się copywriter?

Do jego głównych zadań zalicza się przygotowywanie tekstów o charakterze reklamowym, które następnie są publikowane na stronach internetowych, blogach, profilach firmowych w mediach społecznościowych oraz w innych miejscach w sieci.

Rzecz jasna praca copywritera nie ogranicza się tylko do działalności w internecie. Copywriter zajmuje się również redagowaniem treści przeznaczonych do druku (ulotki, foldery reklamowe, oferty sprzedaży), namingiem (tworzenie nazw), a także obmyślaniem scenariuszy reklam telewizyjnych i radiowych. Zatem spektrum jego działania jest bardzo szerokie.

Bądź widoczny w sieci

Na przestrzeni ostatnich kilku lat wzrosła liczba firm, które posiadają własną stronę internetową. Obecnie niemal każdy przedsiębiorca wychodzi z założenia, że „jeśli nie ma mnie w internecie, to nie istnieję”. Dotyczy to zwłaszcza małych, lokalnych przedsiębiorstw, które stawiają pierwsze kroki w biznesie. Nie oznacza to jednak, że nie mając firmowej strony www jesteśmy skazani na porażkę. Niemniej w czasach szybkiego rozwoju technologii i nowych mediów, posiadanie „swojego miejsca w sieci” pozwoli nam trafić z produktem czy usługą do szerszego grona odbiorców.

Wyróżnij się!

Podobnie jak brak strony internetowej nie przesądza o porażce firmy, samo jej posiadanie również nie gwarantuje, że z dnia na dzień zainteresowanie naszym produktem/usługą wzrośnie. Niezwykle istotne jest wyróżnienie się na tle konkurencji dzięki skrojonemu na miarę content marketingowi. I tutaj z pomocą przychodzi copywriter, który przy użyciu atrakcyjnych treści przyciągnie uwagę potencjalnych klientów.


Zapraszam na naszą stronę http://creospace.pl/ :)